Wyobraźcie sobie kompleksową pomoc Osobom Bezdomnym i Ubogim niemalże w jednym miejscu: jadłodajnia, usługi medyczne, usługi fryzjerskie, punkt wydawania odzieży oraz punkt konsultacyjny i pomoc duchowa kapłana lub siostry zakonnej. A w dodatku schronisko, w którym osoby bezdomne prowadzone są w taki sposób, że osiągają często samodzielność w stopniu, który im pozwala opuścić schronisko, wynająć samodzielne mieszkanie, utrzymać pracę i... pomagać innym. Brzmi jak scenariusz filmu z happy endem?

Aktualnie przy naszej Jadłodajni im. Świętej Elżbiety w Poznaniu (ul. Łąkowa 4) oprócz codziennego wydawania około 300 posiłków prowadzimy punkt przedmedyczny, ścinamy włosy maszynką elektryczną, wydajemy ubrania i buty (dary, które otrzymujemy), współpracujemy z Fundacją Pro Publico, która na terenie naszej jadłodajni prowadzi ewangelizacje osób bezdomnych i ubogich przez rozmowy i wspólną modlitwę, a także konsultacje zmierzające do wyciągnięcia ludzi z bezdomności i nałogów.

Doświadczenie nam pokazuje, że potrzeba kolejnego kroku. Nasz Dom chcemy przeznaczyć na schronisko dla Osób bezdomnych. Wciąż jest za mało miejsc noclegowych i schroniskowych w Poznaniu (brakuje około 1000 miejsc). Jaki mamy plan? Nie przeszkadzać Panu Bogu! Otóż to! On wyznacza kierunek przez różne wydarzenia, rozmowy, dary, przełożonych, przez modlitwę i natchnienia.  Jesteśmy zmotywowane i przekonane o tym, że Pan Bóg chce od nas więcej niż do tej pory. Widzimy już owoce naszej pracy wśród bezdomnych i ubogich.

Spróbujmy opowiedzieć pewną historię...

Spotkanie

Pewnego dnia przychodzi osoba bezdomna do jadłodajni, żeby coś zjeść. Dowiaduje się tam, że jest tam punkt konsultacyjny. Przychodzi na rozmowę. Ma pragnienie tylko noclegu w jakimś ośrodku albo domu chronionym, ewentualnie wyrobieniu dowodu osobistego. Konsultacje prowadzone są w taki sposób, aby człowiek ten sam poznał swoje prawdziwe, właściwe potrzeby, a nie wykreowane przez trudne wydarzenia ostatnich nocy. Człowiek ten podczas konsultacji dochodzi do wniosku, że rzeczywiście sam sobie nie poradzi i że są ludzie, którzy mogą mu pomóc stanąć na własne nogi. Decyduje się na terapię (ponad 90% osób bezdomnych jest uzależnionych od alkoholu lub narkotyków). Załatwiane są wszystkie formalności.

Decyzja - terapia

Nasz bohater jest na terapii. To mały pierwszy krok. Po 8 - 10 tygodniach na oddziale leczenia uzależnień pacjent zyskuje wiedzę na temat radzenia sobie ze stresem, poznaje swoje mechanizmy obronne, otrzymuje pakiet narzędzi, które będzie mógł używać, gdy wyjdzie ze szpitala, aby nie wpaść ponownie w nałóg.

 

Zakwaterowanie czy ulica 

Wychodząc ze szpitala albo trafia z powrotem na ulicę albo - jeśli jest mądry - sam zgłasza się do schroniska dla bezdomnych (jeśli nie ogranicza go rejonizacja). Jest jeszcze inny scenariusz: od początku konsultacji współpracuje z nami. Po terapii przyjeżdża do naszego Domu i zostaje zakwaterowany. Załatwiamy formalności z dodatkową terapią (przynajmniej  1 raz w tygodniu), pomagamy znaleźć pracę zarobkową (element konieczny dla osób zdolnych do pracy). Nasz bezdomny zaczyna uczestniczyć w zajęciach

z rozwoju osobistego, uczy się nowych nawyków, podejmuje pewne funkcje na terenie Domu (to pozwala mu docenić samego siebie).

Kompleksowo - co to znaczy?

Nawet osoby niewierzące w Boga wiedzą, że oprócz ciała, człowiek ma duszę. Dusza, podobnie jak ciało, potrzebuje pokarmu, opieki, pewnej higieny. Potrzeba kierownika duchowego, osoby, która pomoże odkryć wnętrze, serce, zdolności, umiejętności, pomoże odkryć takiemu człowiekowi jego wartość. Kompleksowo oznacza nie tylko zadbamy o Twoje ciało, ale i o Twojego ducha. Oczywiście nikogo nie zmusimy do odkrywania Pana Boga. Ale w naszym Domu będziemy tak pracować, aby nasz bohater sam zapytał się kim jest Bóg? Skąd masz tą miłość i radość? Skąd masz siły do życia?

Gwarancja

Nie dajemy żadnej gwarancji na powodzenie wyjścia z bezdomności i nałogów. My jako ludzie nie możemy ręczyć za wolną wolę drugiego człowieka. Ale za to Bóg jako Dobry Ojciec może dać gwarancje, że nasz podopieczny nie wróci ani na ulicę ani do nałogu, jeśli szczerym sercem modlić się będzie i skorzysta z tego, co Bóg daje swojemu Kościołowi (sakrament pokuty i pojednania).

© 2020 webmaster:  bialkamaciej@gmail.com